Fanger Laser Cube vs Stanley Cubix – test i porównanie poziomic elektronicznych

Budowa lub remont wymaga niesamowitej precyzji. Jeden źle dopasowany element może poskutkować nierówną podłogą, ścianą lub sufitem. Kiedy chcemy wykonać niestandardowy element – na przykład pomalować ścianę do pewnej wysokości lub po prostu wyłożyć ją płytkami – konieczne jest narzędzie, które nam to umożliwi. Ostatnio znalazłem się dokładnie w takiej sytuacji, i wykorzystałem do tego poziomicę laserową – a właściwie dwie poziomice laserowe: Fanger Laser Cube oraz Stanley Cubix. 

Te 2 podobne do siebie cenowo poziomice są zdecydowanymi liderami polskiego rynku jeśli chodzi o sprzedaż i obie znalazły się w rankingu portalu DobreWybory. Obie można zakupić z różnymi statywami, ale w dzisiejszym teście wystąpią zestawy w praktycznie identycznej cenie:

Fanger Laser Cube 219 PLN + 8.99 przesyłka paczkomatowa – strona producenta

Stanley Cubix 773401 220 PLN + 8.99 przesyłka – Allegro

Myślę, że możemy się zgodzić, że złotówka nie robi w tym wypadku różnicy. Ważniejsze było dla mnie to, co reprezentują sobą zakupione poziomice. Zacznijmy od danych technicznych:

Fanger Laser Cube

Dokładność poziomowania (im mniej tym lepiej): ± 3 mm / 10 m 

Zakres poziomowania (im więcej tym lepiej): 4° ± 1° 

Obszar roboczy (im więcej tym lepiej): 15 metrów 

Wodoodporność: IP54 

Zasilanie: 4 baterie 1,5 V AA 

Stanley Cubix

Dokładność poziomowania  (im mniej tym lepiej): ± 8 mm / 10 m 

Zakres poziomowania (im więcej tym lepiej): 4° ± 1° 

Obszar roboczy (im więcej tym lepiej) : 8-12 metrów  (w zależności od źródła)

Wodoodporność: brak danych

Zasilanie: 2 baterie 1,5 V AA 

Na pewno zwróciłeś uwagę na wtrącenia – im więcej/im mniej tym lepiej. Jeśli jesteś specjalistą od poziomic laserowych, może być to dla Ciebie naturalne, ale ja widząc 8mm/10m i 3mm/10m natychmiast uznałem, że lepsza będzie poziomica Stanley. I się myliłem. Chodzi tutaj bowiem o błąd pomiaru, czyli różnicę pomiędzy jednoczesnym pomiarem np. na prawej i na lewej ścianie, co sprawia, że Fanger Laser Cube wypada dużo lepiej.

Drugi parametr to zakres samopoziomowania. Chodzi tu o to, jak duże może być odchylenie poziomicy aby wciąż była w stanie samodzielnie znaleźć poziom. Dane przedstawiane przez Fanger i Stanley są dokładnie identyczne, więc nie umiem wskazać zwycięzcy.

Trzecim parametrem jest obszar roboczy określający odległość, na której może działać poziomica. W przypadku Fanger to 15 metrów (trochę więcej, ale o tym za chwilę). W danych technicznych poziomicy Stanley nie znalazłem obszaru roboczego, więc sugeruję się danymi ze sklepów, które je sprzedają. Rozrzut to 8-12 metrów. Jeśli to prawda, zdecydowanie wygrywa tutaj poziomica Fanger. 

Wodoodporność – cecha szczególnie ważna w przypadku pracy na zewnątrz. IP54 w przypadku Fanger i brak danych w przypadku Stanley. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ona także spełnia standardy IP54 – norma w przypadku tej klasy urządzeń – więc nie wskażę tutaj zwycięzcy.

Praktyka

Teoria teorią, ale jak poziomice spisały się w praktyce? Na początku miałem mieszane uczucia. Poziomica Fanger wymaga bowiem włożenia aż 4 baterii, a Stanley tylko 2. O co tutaj chodzi? Niestety o moc lasera. Po włączeniu dwóch poziomic w odległości 10 metrów od ściany, linia ze Stanley’a była dużo słabsza niż w przypadku poziomicy Fanger. Oprócz tego nie zauważyłem dużej różnicy w dokładności – linie praktycznie się pokrywały. 

Uznałem, że sprawdzę po ilu metrach linia przestanie być widoczna. Zacząłem od Stanleya – na 13 metrze czerwona linia po prostu znikła. To wciąż bardzo dobry wynik – lepszy niż sugerowany przez sprzedawców. Następnie na warsztat poszedł Fanger. Przy 15 metrach linia wciąż była dobrze widoczna. 18 – najdalsza odległość którą byłem w stanie zmierzyć w pomieszczeniu – linia zaczęła być bledsza, ale wciąż widoczna. Aby przeprowadzić ostatni test, poczekałem na wieczór i wyszedłem z poziomicą na zewnątrz. 

Tak jak poprzednio, pierwsze efekty zanikania linii pojawiły się na 18 metrach. Przy 20 była ona słabo widoczna – ale dalej dałoby się jej użyć. Dopiero na 24 metrze linia zniknęła. Znakomity wynik.

A jak ze zużyciem baterii? Niestety, cudów nie ma. Zostawiłem obie poziomice włączone przez 26 godzin. Sprawdzałem ich stan co 2 godziny. Pierwsza wyładowała się poziomica Stanley – po 18 godzinach – a następnie Fanger po 26. Co mi to mówi?

W przypadku poziomicy Stanley jedna bateria wystarczyła na 9 godzin, a w Fanger Laser Cube na 6,5 godziny. Według mnie dodatkowa moc lasera zdecydowanie usprawiedliwia większe zużycie energii, ale nie jestem w stanie wskazać jasnego zwycięzcy w tej kategorii. 

Podsumowanie

W moim odczuciu obie poziomice laserowe dobrze spełniają swoje zadanie. Gdybym miał zakupić jedną z nich jeszcze raz, zdecydowałbym się na Fanger Laser Cube. Dlaczego?

  • dużo mocniejszy laser
  • potwierdzona wodoodporność
  • prawie 3-krotnie większa dokładność

Pamiętaj, że jest to jedynie moja opinia. Mam nadzieje, że pomoże Ci ona podjąć świadomą decyzję, nie opierającą się jedynie na danych podawanych przez sprzedawców. 

Leave a Comment